Polski Związek Działkowców
Stowarzyszenie Ogrodowe w W-wie

Rodzinny Ogród Działkowy

im. Władysława Reymonta w Łodzi

 

 

 ul. Źródłowa 36/38, 91-735 Łódź

  504 165 304

rod.reymonta@wp.pl


Działka 110

Po długich zmaganiach z chorobą i ogromną walką o życie 6 września 2016 roku odeszła od nas - pani Irena.

Jest to dla nas wszystkich ogromna strata, a szczególnie dla tych, którzy ją znali. Wielki żal, że takiej osoby nie będzie wśród nas.

Pani Irena była człowiekiem o dużej wrażliwości na piękno i estetykę tego, co nas otacza. Uznawała bowiem, że to wszystko zależy wyłącznie od nas, jak sobie urządzimy ten świat, tak będziemy w nim żyć. Przez całe lata wraz z mężem Krzysztofem włączała się w życie ogrodu. Potrafiła też zmobilizować ludzi do różnych prac na rzecz ogrodu. Jej chęć aktywnego życia i robienia czegoś pozytywnego, nie tylko dla siebie, była niezmiernie mobilizująca.

Niedawno wyraziła zgodę na naszą prośbę, aby zostać społecznym instruktorem ogrodu, szkoda, że nie zdołała zrealizować tego, co zamierzała
– a planów miała dużo...

Gdy w 1998 roku Pani Irena z mężem kupili działkę, doprowadzili ją do „działki wzorcowej”. Uroków tej działki nie można nie zauważyć, jest piękna
i zapewne taka pozostanie. A altanka nazwana przez jej męża „Willa Irena” niech przywołuje pamięć o osobie, która zostawiła na tym skrawku
ziemi swoje otwarte i szlachetne serce.

Najlepszym lekarstwem

                                                                                                                                              na smutek – jest czas.

 

Zuzanna

ZK/ŁK


Działka 132
Pan Józef był doskonałym finansistą, nic zatem dziwnego, że pomagał i działał w strukturach PZD OZŁ i Naszego ogrodu. Jako przewodniczący komisji rewizyjnej badał, analizował dokładnie finanse, żebyśmy byli spokojni o ich poprawność.

Pan Józef był człowiekiem, jakby to dziś powiedziano "dobrze ułożonym i wychowanym". Rozmowa z nim sprawiała, że człowiek stawał się jakby lepszy, stykał się ze "światem tamtych lat".
Pogodna twarz, dobrotliwe oczy i ten uśmiech i chęć pomocy innym to cechy nieodłączne Pana Józefa, a przy tym jego skromność.
Kiedy w grudniu 2015 roku odszedł od nas żegnało go wielu ludzi, pojawił się nawet poczet sztandarowy OZŁ. Tak - to był taki człowiek, że ludzie znający go, zawsze będą pamiętać, ile razy przejdą obok działki, którą kiedyś uprawiał.
Działkę przekazał w godne ręce i dziś także należy do jednych z najpiękniejszych. Zajrzyjcie tam Państwo, aby się o tym przekonać.


Pozdrawiam,
Zuzanna

ZK/ŁK


Działka 241

W naszych wspomnieniach nie może zabraknąć pana Jana.
Choć odszedł od nas w 2012 roku to nie sposób zapomnieć o tym pogodnym człowieku.
Pan Jan wraz z żoną Zenoną, byli użytkownikami działki nr 241 w latach 1978-2012. Pan Jan był wielkim sympatykiem dzieci i młodzieży, przez wiele lat działał w strukturach ZHP jako kwatermistrz i wolontariusz.
Był człowiekiem z poczuciem humoru, to jego poczucie humoru nie miało sobie równych. Wielce aktywny i do reszty oddany powziętym przedsięwzięciom.

Pan Jan był autorem prac w korze i drewnie, często z z dedykacjami na odwrocie.

Wyrzeźbione imię "Zuzanna" nad altaną dz. nr 53, to też jego praca.
W naszym ogrodzie był gospodarzem i w tej roli czuł się najlepiej, później w latach 1996-2004 pełnił obowiązki prezesa Naszego ogrodu lecz nie było to jego powołaniem, chociaż za jego kadencji nastąpiły zauważalne zmiany w ROD.
Pan Jan skupiał wokół siebie wielu pozytywnych ludzi, pozostał w pamięci wielu działkowców.
Kiedy od nas odszedł żegnało go wielu...

Zuzanna

 

ZK/ŁK


Działka 221

W wieku 84 lat odeszła od nas pani Regina.

Działkę nr 221 uprawiała od 10.08.1980 roku. Działka ta należała do grona działek pieczołowicie pielęgnowanych, a wszystko to za sprawą pani Reginy, której działka była jedną z najbardziej kolorowych w sezonie - a dla Niej przysłowiowym "oczkiem w głowie".

Działka zachwycała wielu przechodniów, a jej gospodyni zapraszała stojących i oglądających te precyzyjnie wypielęgnowane grządki i rabatki.
Pani Regina potrafiła pięknie opowiadać o swoich kwiatach, gdy ktoś ją zagadnął.

Ta różnobarwna działka często była nagradzana dyplomami i nagrodami, a jej użytkowniczka odznakami zasłużonego działkowca.

Tracimy wspaniałego człowieka i przemiłą Działkowiczkę...

Działka do dziś nie straciła na swoim uroku, ponieważ tradycje po mamie przejęła córka pani Reginy - Wiesława z mężem, którzy starają się kultywować wszystko to co pozostawiła pani Regina. Na pewno pozwolą nam spojrzeć, czy zajrzeć na te piękną działkę. Ma ona swój charakterystyczny i niepowtarzalny urok.

Pozdrawiam

Zuzanna

ZK/ŁK


Działka 200
W latach 1998-2011 działkę tę uprawiała pani Bogda wraz z mężem Marcinem. Nie można by nie wspomnieć tej serdecznej Działkowiczki, która zostawiła po sobie dużo ciepłych wspomnień. Działała aktywnie w strukturach PZD w naszym ogrodzie, była przewodniczącą komisji rewizyjnej. Jej kompetencje w tej dziedzinie pomagały rozwiązać wiele problemów. Zawsze swoim słowem doradczym służyła zarządowi, pomagała w różnych inicjatywach organizowanych przez zarząd i sympatyków.
Przegrała walkę z chorobą, a jej odejście było wielkim ciosem szczególnie dla tych, którzy ją znali. Jej wspaniałym ludzkim odruchem było to, że potrafiła szukać przyjaźni bezinteresownie, chęć pomagania i uczestniczenia w życiu ogrodu była dla wielu motywująca. Działkowcy chętnie pomagali w różnych akcjach, to ona potrafiła zmobilizować innych ludzi do włączenia się w podejmowanie przez zarząd działania na rzecz ogrodu.
Wspomnień nikt nam nie odbierze, zawsze będą...

Zuzanna

ZK/ŁK


Działka 147
Pan Macke uprawiał działkę do końca swojego życia, ale jego działalność, pasja z jaką podchodził do tego, co robił były wręcz niesamowite.
Jego nowości ogrodnicze, nowinki szkółkarkie i roślinne sprawiły, że nazywano go "ogrodowym miczurinem".
Sadził, siał, eksperymentował, a osiąganymi efektami w postaci nowych roślin, szczepek, czy sadzonek dzielił się z innymi działkowcami. Działał na forum miasta Łodzi, prowadził prelekcje, działał również w strukturach PZD OZŁ, oczywiście na działce i w strukturach ogrodu także. Największą jego zasługa
i wdzięczność jaką do niego żywimy to prowadzenie kronik ogrodu od czasu jego powstania, czyli od 1945 do 1965 roku.
Jest to wspaniała historia Naszego ogrodu i kroniki te można zawsze oglądać (link do wpisów pana Henryka Macke).

Pokazujemy je z resztą przy każdej nadarzającej się okazji. Do tej pory najwartościowsza rzecz, czyli karta historii naszego ogrodu spisana ręcznie przez pana Macke.


Wielkie Jemu podziękowania,
Zuzanna

ZK/ŁK


Działka 69
Pan Czesław działkę w Naszym ogrodzie uprawiał wraz ze swoją żoną - p. Janiną, która obecnie jest najstarszą działkowiczką ze stażem działkowym aż 62 lata!. Działka uprawiania od 1953 roku, tu wychowały się ich dzieci. Pan Czesław był elektrykiem, więc trudno się dziwić, że pomagał w poszukiwaniu starej sieci energetycznej.
Pan Czesław z żoną, tak jak większość działkowców do 1981 roku otrzymali działkę przydzieloną przez zakład pracy w którym pracowali.
Pan Czesław był bardzo uczynnym człowiekiem, znanym przez większość działkowców.

Pani Janina, gdyby jeszcze mogła, chętnie by do nas dołączyła. Jesteśmy wdzięczni Panu Czesławowi, że zostawił godnego następce - syna Pana Marka, który również jest inżynierem elektryki i zgodził się pomagać Naszym działkowcom. Wszystkie awarie jakie występują w tej starej sieci próbuje naprawiać
i zmieniać na nowe.
Dzięki Panie Czesławie. Jest godny następca.

Zuzanna

ZK/ŁK

 

 

Rodzinny Ogród Działkowy im. Władysława Reymonta w Łodzi 2014 by LK